niedziela, 2 września 2018

Akwarium czyli wszystko kołem się toczy ;)

 
  Za górami, za lasami ... dawno, dawno temu była sobie Zosieńka. Zosieńka była małą dzieweczką, która bardzo, bardzo mocno chciała mieć...

   A może inaczej niż zwykle?
Może chcielibyście posłuchać a nie poczytać???
Zapraszam i proszę uniżenie o szczere oceny. Jak się podoba dać suba, łapkę w górę i pozytywny komentarz, a jak nie... zbanować, zdołować, skopać. Niech kura domowa siedzi cicho i się nie odzywa :)))
Żarty żartami , ale naprawdę proszę o szczerość i porady... Choć nie obiecuję, że się posłucham. Wszak jestem Zosia Samosia :)))
 https://www.youtube.com/watch?v=Qc5TUKPtbss&t=2s

5 komentarzy:

  1. Można i posłuchać, szczególnie jak autorka ma miły głos, czyta ze swadą oraz posiada dobrą dykcję. Posłuchałam z przyjemnością i ciekawościa. Fajny pomysł, Zosieńko!Czy to początek czegoś, co będzie miało kontynuacje na you tube? Opowiastka akwarystyczna ciepła, refleksyjna, ale i żartobliwa.W Twoim stylu!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za tyle miłych słów ☺️czy to początek czegoś nowego? Powiem Ci szczerze, że nie wiem ... na pewno dużo zależy od odzewu. Choć jako realistka ze skłonnością do pesymizmu, nie obiecuję sobie zbyt wiele :)

      Usuń
    2. Tak, odzew czytelników czy słuchaczy to ważna rzecz, szczególnie gdy sie cos zaczyna i nie jest sie do końca pewnym, czy to właściwa droga. Odzew może pomóc rozwinac skrzydła, albo i, niestety, obciąć. Ja, w każdym razie, będę Ci w tym dziele kibicować, bo to fajny, zaskakujący i innowacyjny pomysł, taka Zosieńkowa gawęda! Leć Zosieńko!:-)*

      Usuń
  2. Piękna,dowcipna opowieść, głos miły, dykcja nienaganna. Potrafisz Zosieńko wspaniale dobierać słowa. Wydobywasz piękno z rzeczy wydawało by się prozaicznych. Ja jestem zdecydowanie wzrokowcem, a nie słuchowcem,wolę słowo pisane,niż mówione,lub czytane. Mogę się wtedy zatrzymać,zastanowić i chciałabym tę opowieść również przeczytać, w swoim rytmie. Pisz i nagrywaj kochana koniecznie,jesteś w tym świetna!Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Postaram się zamieszczać wersję do czytania :))
    Dziękuję za pochwały, cieszę się, że udaje mi się wydobyć piękno z codzienności. Wydaje mi się, że ostatnimi czasy ludzie pędzą za czymś niezwykłym nie doceniając tego co mają na wyciągnięcie ręki. Jak wczasy to za granicą, jak mieszkać to tylko w Warszawie... Ciągła gonitwa, ciągły bieg i nieustanne rozczarowania.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń