wtorek, 26 listopada 2013

Świąteczne wyzwanie czyli ratujmy renifera

Około tygodnia temu rzucono wyzwanie na blogu Addicted to crafts {strasznie trudne,(podejrzewam, że angielskie słowa), do dziś nie wiem co znaczą}.TU i TU Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Jak się okazało sprawa dotyczyła świąt, a właściwie pracy bądź pomysłu związanego ze świętami. Najpierw się energicznie ucieszyłam i ... Tu wypadałoby napisać jak to w mojej głowie zaczęły się kłębić pomysły, jak zaraz wzięłam się do pracy i jak powstał majstersztyk czyli praca - cud, która powala na kolana. Nic z tego moje kochane, miało być tak pięknie ale było jak zwykle. Przeczytałam ich posta, wzięłam głębszy wdech, spojrzałam w głąb siebie i ... zobaczyłam pustkę. I to taką przy której pustynia jest kłębowiskiem życia. Główkowałam, kombinowałam, przymierzałam się na wprost i z ukosa... i nic. C I S Z A   Już miałam machnąć ręką, ale wtedy dziewczyny prowadzące bloga, pofatygowały się do mnie osobiście i zostawiły komentarz w którym zapraszały mnie, że tak powiem imiennie. I jak tu im napisać, że ja chętnie ale jak to powiadają - Chciałaby dusza do raju ale grzechy nie puszczają! U mnie w głowie nadal panowały puchy jako żywo przypominające krajobraz księżycowy. Okazało się, że słowna perswazja też na mnie nie działa. Cóż począć z pustego i Salomon nie naleje... Odpuściłam i zaczęłam dziergać tak bez ładu i składu. Co mi wpadło w oko - gwiazdki, aniołki, choinki. Nadziergawszy tego odrobinkę, postanowiłam owe wytwory mych rąk (tylko rąk, bo korzystałam ze schematów) wyprać a następnie  usztywnić metodą tradycyjną czyli krochmal i żelazko poszły w ruch. Po męczących godzinach monotonnej pracy, spojrzałam na te wszystkie dziergadełka i dobrze, że nie byłam akurat w wannie, bo pewnie biegałabym jak Archimedes w cokolwiek niestosownym stroju, krzycząc... E U R E K A    Mam pomysł, wiem co zrobić!

                                             S  Z  O  P  K  A

   Pozostało jeszcze wyszydełkować Świętą Rodzinę i gotowe! Lekko nie było, bo ja takie raczej starodawne ksero jestem, znaczy się najczęściej kopiuję, ale się zawzięłam i na bazie schematów aniołków powstały główne postaci do szopki. Przechodzimy teraz do głównego punktu programu czyli ...

Co nam będzie potrzebne:
1. Jeśli szydełkujecie, to będzie potrzebny kordonek, z którego należy w wolnych chwilach popełnić kilka lub kilkanaście gwiazdek, śnieżynek. Najlepiej różnych w kształcie i rozmiarze, choć dopuszczam rozwiązanie polegające na umieszczeniu jednorodnych gwiazdek ;) Do tego należy dołożyć choinki, aniołki i rzecz jasna najważniejsze - Świętą Rodzinę. Posiadającym dzieci doradzam dorzucić zwierzątka tudzież bałwanki..
    Jeśli nie szydełkujecie macie trzy możliwości żeby wejść w posiadanie potrzebnych akcesoriów. Zakup w sklepikach,butikach czy też innych allegrach, bądź pozyskanie owych utensyliów drogą żebraniny u krewnych zajmujących się w wolnych chwilach rękodziełem lub wymianek z blogowymi koleżankami :)))





2. Tablica na której to wszystko umieścimy. Tu jest wskazana dowolność wszelaka, bowiem może to być rama z byle czego (aby sztywna) z napiętym na niej materiałem, bądź tablica korkowa, lub ................................................................... (w to wolne miejsce możecie wpisać własne koncepcje, nie będę pętać Wam skrzydeł fantazji, wymieniając zbyt wiele pomysłów)
Moja powstała ze ścinków płyty meblowej. Scalił ją do kupy  mój Ślubny na moje usilne i nader upierdliwie  powtarzające się prośby. Następnie wręczył mi zszywacz tapicerski, udzielił instruktażu jak się tym narzędziem posługiwać oraz przeszkolił mnie pod kątem BHP. Z czego najlepiej pamiętam, żebym nie daj Boże nie zszywała niczego na własnych kolanach. Ciekawe czy na obcych można? Materiał napięłam i zszyłam zszywaczem.






3. Szpilki, które przeciwdziałając sile ciążenia przytrzymają szydełkowce  na miejscu.

I to by było na tyle :)))
A zapomniałabym, w związku z tym, że w powyższą pracę włożyłam nadludzki trud okraszony siermiężnym wysiłkiem umysłowym uprasza się wszystkich o głosowanie na mnie ;))) Wiem, wiem to nie wypada tak otwarcie namawiać, ale będąc ostatnio w mieście zgubiłam fałszywą skromność i dopóki jej nie odnajdę, tak już będzie ;)))




































46 komentarzy:

  1. Przyszłam do Ciebie za Twym komentarzem. No i piękno Twej szopki powaliło mnie. Jest naprawdę oryginalna - a szafirowe tło dodaje jej uroku.
    A na temat sfilcowanych swetrów będzie post (II odcinek).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zarumieniłam się... tyle miłych słów :)
      Byłam już u Ciebie i dokształciłam się w temacie reanimacji sfilcowanych sweterków :)))) Dzięki!
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Śliczna szopka, piękne ozdoby. Napracowałaś się Kochana. Zaraz lecę sprawdzać co to za konkursik i jak zagłosować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysiłek był taki, że jeszcze nie doszłam do siebie :))) Cieszę się, że się, że Ci się podoba. Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  3. Miałaś świetny pomysł. Szopka jest piękna i bardzo oryginalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę to pomysł miał mnie :))))

      Usuń
  4. Myślę, że nie trzeba namawiać. Jestem pod ogromnym wrażeniem twojej szopki - mój głos masz.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tam! Nie zaszkodzi dopomóc losowi ;))))))

      Usuń
  5. Nam brak słów, Rudolf płacze ze wzruszenia. Ludzie cuda tworzą! Przy ogromie trudu, potu i pracy Dziękujemy:D zabrzmi jak phi, ale co tu więcej pisać, kiedy jak już wspomniałyśmy mowę nam odbiera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. R u d o l f p ł a c z e?! Proszę natychmiast go pocieszyć. Myśl o płaczącym Rudolfie skutecznie mi sen odbiera... No i co ja teraz zrobię? Będę blogi czytać nocą ;)))) Rudolf trzymaj się! Pomoc nadchodzi...

      Usuń
  6. Piekna szopka i niepowtarzalna . Swiateczny klimat wspanialy i przeuroczy . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Klimat świąteczny dopiero się rozkręca, jeszcze coś tam dziergam, szyję i haftuję... i zastanawiam się czy nie zrezygnować na jakiś czas z przeżytku zwanego odpoczynkiem nocnym czyli snu ;))))
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. I znowu się zarumieniłam, a kobietę w moim wieku nie łatwo do tego doprowadzić ;))))

      Usuń
  8. Fantastyczny pomysł, szopka nietuzinkowa i cudna ! Zaraz sprawdzę, gdzie ten głos oddać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      A wszystko dlatego, że w drewnie dłubać nie umiem. Gdybym umiała to byłaby tradycyjna ;)))

      Usuń
  9. Śliczna szopka, idealnie dobrane tło. Całość wygląda bardzo oryginalnie.
    Chętnie oddam swój głos na taką szopkę.
    Przypomniałam sobie, że miałam do Ciebie napisać w sprawie wzoru na ptaszka.
    Ostatnio jestem trochę zakręcona--na razie próbuję bombki wystroić w szydełkowe ubranka,
    Pozdrawiam gorąco Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zima się szykuje na całego, więc bombkom w szydełkowych ubrankach będzie cieplej ;))) Dzięki za dobre słowo :)
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  10. Bardzo oryginalna szopka!
    Masa detali..bardzo pracochłonny projekt. Brawo za pomysł i wykonanie;)
    Ślicznie się prezentuje.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze pot z czoła ocieram, uff... Lekko nie było...
      A tak naprawdę to była sama przyjemność i trochę żal, że już skończona. Pędzę robić coś nowego!
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  11. Boziu, a właściwie Zosiu Samosiu, jakie to piękne! Sama szopka przecudna i nic więcej by być nie musiało, dla oczu spokoju czytających.:) Bo jak patrzę na całą resztę to nie wiem, dlaczego mam takie oczy rozbiegane.;)
    Idę głosować!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo ja jestem specjalistką od wywoływania syndromu rozbieganych oczu ;)))) Najfajniejsze w tym pomyśle jest to, że zawsze można coś dodać (np. trzech Króli), coś ująć, coś zmienić... Jednym słowem pole do działania otwiera się przeogromne... a w następnym roku może być całkiem inna choć ta sama :))))

      Usuń
  12. No i głosujemy od 13-18.12 na nr 29!:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Zoska, szopka jest nomen omen Boska!!
    Bedziem glosowac:) Buziaki sle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katarzynko, serce Ty moje cieszę się, że Ci się podoba!
      Buźka leci ekspresem! :)))))))))

      Usuń
  14. świetny pomysł, bardzo mi się podoba! śwetna robota!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się spodobało :)))) Pomysł sobie chodził tak po świecie, chodził aż mnie znalazł ;)

      Usuń
  15. Szopka jest świetna. Bardzo oryginalna, takiej jeszcze nie widzialam:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też widzę pierwszy raz ;))))))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Bomba!!! Gdzie mam iść głosować????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszym zdaniu posta pod słowami TU i TU znajdują się linki pod którymi wszystko jest wyjaśnione :))))
      Dzięki za aplauz!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  17. Kochana, będę głosować na Ciebie!!!
    Można tylko raz oddać głos? Bo bym mogła w miarę możliwości klikać i klikać... hihi! (ewentualnie męża do klikania zatrudnić, a co! ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że nie wiem... trzeba by się szanownego jury spytać ;)))))))
      Z tym mężem to fantastyczny pomysł, że też ja na to nie wpadłam :(
      Nic to, zapamiętam na przyszłość ;))))

      Usuń
  18. Wszyscy chwalą i ja się dołączam!!! Bo jakże inaczej..taki super pomysł i takie super wykonanie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i znowu się zarumieniłam, na stałe mi tak w końcu zostanie ;))))
      Dzięki za pochwałę mojej dziubaninki :)))
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  19. Pomysł na szopkę rewelacyjny!!! Piękne wykonanie!!!
    Nie mogę się napatrzeć:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, miło jest przeczytać, że wytwór rąk własnych znajduje uznanie w oczach innych :)))
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  20. taaak.... znam ten stan...
    dwoisz się i troisz...chcesz i... nie wychodzi ;-)))
    a gdy odpuścisz... "samo się robi" a wychodzi....
    GENIALNIE, PIĘKNIE i FANTASTYCZNIE ;-)))
    Jam tu pierwszy raz aleee.... ile nieskrywanej radości znalazłam ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakaż radość w mym sercu zagościła, na słów tyle miłych... Radam gościć w mych skromnych progach :)))
    Pozdrowienia serdeczne przesyłam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow! Niesamowita ozdoba! Fantastyczne wykonanie i dbałość o detale. Pozdrawiam, Ania.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dzięki za tyle miłych słów :) Przyznaję, że na żywo wygląda równie dobrze a może jeszcze lepiej ;)))
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  24. wow to musialo byc ekstremalnie pracochlonne !

    http://sandycastledesign.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej tam, bułka z masłem ;))) Jak się robi to co się lubi to się człowiek nie męczy ;)))

      Usuń
  25. Zasłużyłaś na mój głosik:) Podziwiam! i gratuluję cierpliwości:) Skąd Ty czas bierzesz, dziewczyno? U mnie z nim krucho...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaardzo mi miło! Skąd czas? - Podkradam z dnia jutrzejszego :)))
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń