piątek, 25 kwietnia 2014

Wielkanocny zajączek czyli płoche rozważania i niespodziewany prezent od Coricamo

   Zosieńka ostatnimi czasy często rozmyślała nad komentarzami, które pojawiły się pod jej ostatnim postem. Jakby na to nie patrzeć, wyszło na to, że kobieta to taki dziwny stwór, który utożsamia własne szczęście ze szczęściem swoich bliskich. W sumie na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie ma w tym nic złego, bo cóż może być złego w żonie, matce która cały czas czuwa nad swoim stadłem. Tak też i Zosieńka po przeczytaniu owych wypowiedzi poczuła ulgę, że nie jest osamotniona w swoich odruchach i wszystko mogłoby popłynąć utartym korytem, gdyby nie robótki. Jak wiadomo już od dawna, zosieńkowe myśli skuteczniej przyjmują formę i kształt w trakcie wszelkich dłubanek, a tych ostatnio jej nie brakowało. Zosieńka jako przykładna żona przez całe swe pożycie małżeńskie miała na względzie szczęście swej drugiej połówki - ułatwiała, odciążała, wspierała, rozumiała... Ma się rozumieć, że podobny pakiet otrzymywały także pociechy. Z wzajemnością bywało różnie, jak to w życiu, ale Zosieńka starała się nie być drobiazgowa.  Pewnie jeszcze długo by się nic nie zmieniło a może nawet nigdy, gdyby nie powrót do starego hobby. Najpierw szydełko, potem haft... Zosieńka nagle odnalazła radość w realizacji własnych pasji. Kto wie, być może mają rację ci, którzy mówią, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, bowiem teraz pod wpływem ostatniej gazetkowej lektury, zaczęła w niej kiełkować chęć realizacji dawnych marzeń, które odkurzone zajaśniały nagle nowym blaskiem. Wiedziała, że droga do ich realizacji będzie wieść pod górkę i pewnie pod wiatr i były chwile, kiedy ogarniał ją lęk. Myślała o tym, że tak łatwo zburzyć tą "naszą małą stabilizację". W takich momentach przelatywał po jej plecach dreszcz i chciała jak najszybciej zapomnieć o wszystkim, ale wtedy ogarniał ją jeszcze większy strach przed  pozostaniem w nijakości, która ją otaczała.
Życie to ruch i zmiana, powtarzała te słowa jak mantrę, by dodać sobie odwagi. 
  Zosieńka spojrzawszy na ekran monitora, głośno westchnęła i pomyślała, że wzdychanie ostatnimi czasy weszło jej w nawyk. Powodem ostatniego wzdychnięcia był brak samodyscypliny. Siadając do komputera miała w głowie plan posta, który z pierwszym stuknięciem w klawiaturę ulotnił się niczym dymek z papierosa. Myśli zbłądziły a palce pobiegły za nimi, ochoczo wystukując kolejne słowa. Wzięła głęboki wdech i zaczęła jeszcze raz...
  
  Zosieńka ostatnimi czasy dużo rozmyślała, ale rozważania owe były na szczęście przerywane radosnymi zdarzeniami.  Chronologicznie ujmując było tak ;)
     Po pierwsze wygrała candy w House of  Cotton. Nagrodą był bon na 20% rabat na zakupy i radość jej nie miałaby granic, gdyby nie drobny fakt, że jak na razie nie znalazła wolnych środków na wkład własny.  Jednak jak to mawiał  Wołodyjowski  "nic to", być może czas przyniesie rozwiązanie.
     Po drugie wygrała Candy u Doroty w Weniger ist mehr - Mniej jest więcej . Nagroda była wspaniała i Zosieńka nie mogła uwierzyć we własne szczęście, dopóki nie dotknęła jej własnymi ręcyma :)))
Ustawiwszy nagrodę na honorowym miejscu i poczynieniu skromnych przygotowań do świąt (skromnych, bowiem miała jeszcze w pamięci "gwiazdkowa harówkę"), spoczęła na laurach w oczekiwaniu na jakby nie było radosne święta.
    I tu pojawia się nieoczekiwane i niespodziewane po trzecie - w piątek przed świętami Coricamo postanowiło robić za wielkanocnego zajączka i obdarowało Zosieńkę gazetką, katalogiem oraz co było największą niespodzianką, serwetką z kompletem nici do wyhaftowania owej serwetki. Co ciekawe Coricamo nie oczekiwało niczego w zamian, dlatego Zosieńce jest tym przyjemniej o tym  pisać. Katalog obejrzała sobie do poduszki. Miał ułatwiać zasypianie ale wielość wszelakich produktów robótkowych w postaci kanw, mulin, kordonków tudzież serwetek, serwet, bieżników oraz innych obrusów odrobinę zamącił w głowie Zosieńce i skutecznie utrudnił zasypianie. Kiedy w końcu nad ranem udała się w objęcia Morfeusza, łaskawy sen powiódł ją między półki pełne wszelakiego pasmanteryjnego dobra.
    Nawet po trzecie było niespodziewane, więc kiedy minęły święta i listonosz powtórnie zawitał w jej skromne progi, zaskoczenie było dwustuprocentowe :) Gazetka robótkowa z pomysłami na widok, których Zosieńce przeciąg w ustach się zrobił, bowiem szczęka opadłszy, za nic nie chciała wrócić na swe zwyczajne miejsce.przywędrował od Katarzyny z Retro blue. Kasiu Zosieńka w pół się kłania ;)


Oto moja wygrana w candy u Doroty :)

Honorowe miejsce na mojej ulubionej półce...

.... ciekawe co się wylęgnie  z jajek? ;)


18 komentarzy:

  1. W ten sposób Zosiu sam los Ci widocznie podpowiada, abys szła za głosem powołania i pasji, nie bojąc sie podejmowania wyzwań i wierząc sobie samej. Życie jest jedno! Jakież to banalne, ale i prawdziwe! Działajmy pełna parą. Nie nadpalajmy sobie własnych skrzydeł tymi nieskończonymi watpliwościami i przeczuciami. Twoje ręce potrafią wiele. Głowa potrafi jeszcze wiecej. Twórz! Płyń ku marzeniom, bo dobry z Ciebie zeglarz! Dasz radę a jakby były kłopoty po drodze, to masz na podorędziu bliskich oraz czas, bo sam czasem podsuwa właściwe rozwiazania i podpowiedzi.
    Ściskam Cię mocno, usmiech serdeczny zasyłając i kciuki za Ciebie ściskając!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im dłużej człowiek żyje, tym bardziej widzi, że życie jest pełne banałów :) Jedna z takich prawd życiowych, zwanych czasem banałem mówi, że lepiej żałować, że się coś zrobiło niż, że nie zrobiło się nic...
      Twoje słowa potrafią zachęcić do czynu :)))
      Ściskam Cie mocno!

      Usuń
  2. Tyle szczęścia na raz! Serdecznie gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyraźniej jakaś równowaga w przyrodzie być musi ;)
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Też tak powiedziałam jak ją zobaczyłam :)))

      Usuń
  4. Jak znajdę dłuższa chwilkę , nadrobię zaległości u ciebie w czytaniu , teraz zmykam szaleć dalej ,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że Cię znowu widzę :) Lecę sprawdzić Twoje szaleństwa...

      Usuń
  5. Gratuluję tylu wygranych. Bardzo się cieszę, że właśnie do Ciebie one trafiły.
    Pasja to coś wspaniałego, uskrzydla człowieka, dodaje więcej energii i chęci działania. Człowiek jak się raz czymś "zarazi", to nawet po latach z chęcią powraca do swojego hobby. I to jest piękne.
    Tak trzymaj.
    Uroczo wygląda ta kurka z jajkami w groszki.
    Pozdrawiam i życzę owocnego tworzenia.
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cosik zjadło moją poprzednią odpowiedź, a odkryłam to dopiero teraz (?!)
      Dzięki za podtrzymanie na duchu, a co do kury to urokliwa jest niezmiernie :)
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  6. Kura wymiata:):) Ja w Pasmanterii mogłabym siedzieć godzinami i bardzo muszę się pilnować, żeby jej połowy od razu nie wykupić. Teraz miotam się, bo bardzo chciałabym mieć perłówkę do haftowania, ale jest okropnie droga. Kupić 5tkę czy 8kę. Z kolei kupić jeden kolor to tak, jakby nic nie kupić. Kupić 12 podstawowych- majątek... eh....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj te pasmanterie... człowieka do nich ciągnie jak niedźwiedzia do miodu ;)
      A co do kury, to mimo że Wielkanoc minęła to rozstać się z nią nijak nie mogę. Stoi nadal na widocznym miejscu a ja z uwielbieniem się w nią wpatruję :)

      Usuń
  7. Gratuluję! Wspaniałe prezenty i jaki wysyp!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem z tych prezentów dumna jak paw, chociaż właściwie powinnam napisać jak kura... domowa ;)))
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  8. Ja też tak chcę!:) Ale jakoś co się zapiszę to wygrywa ktoś inny.:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz intensywniej chcieć ;) Istnieje też możliwość, że masz za dużo szczęścia w miłości, wtedy w hazardzie nie masz szans :)))
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  9. Co za pozytywny post:)))
    Pisalas wyzej o banalach.
    Ano taki banal, nam wbijano do lba, ze nawet, jak sie nie ma nic, to mozna miec pasje, hobby, jak zwal, tak zwal. Twoje hafty, frywoilitki to naprawde cuda z pasji zrodzone. To widac;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I fakt jest faktem, że taka pasja może człowiekowi wypełnić życie oraz szuflady i inne schowki ;)))
      Buźka!

      Usuń