piątek, 9 kwietnia 2021

Szydełkowa serwetka czyli negocjacji ciąg dalszy

   Negocjacje z moim kręgosłupem przebiegają w burzliwej acz przyjaznej atmosferze ;) Wydawało się,  że już został osiągnięty jakowyś konsensus,  ale jednak niekoniecznie.  Jednakże staram się by czas ten nie był bezowocny i powstała następna serwetka szydełkowa.  Taki mini bieżniczek. 






wtorek, 6 kwietnia 2021

Zawieszki z zajączkami czyli w ostatniej chwili...

  Moje zawieszki z zajączkami to tak trochę jak musztarda po obiedzie,  bo kolejne Święta bezpowrotnie minęły a nam nie pozostaje nic innego jak czekać na następne  ;)) Wybaczcie, że serwuję Wam świąteczny temat po świętach,  ale szkoda będzie chować je kolejny raz do szuflady nie pokazawszy ich szerokiemu gremium :))

Rzecz oczywista praca jest z serii z archiwalnej szuflady czyli po trochu wyciągane z lochu  ;)







wtorek, 30 marca 2021

Serwetka szydełkowa czyli machania szydełkiem ciąg dalszy

  Pomału pertraktuję z moim szanownym kręgosłupem,  ale by nie tracić czasu uparcie macham  szydełkiem  ;)

Wybaczcie brak schematu ale by nie produkować bezmyślnie makulatury dziergam z tabletu,  tzn nie drukuję schematu tylko zerkam w internety.  Schemat pochodzi z  Pinteresta. 








poniedziałek, 29 marca 2021

Szydełko czyli człowiek planuje a Bóg krzyżuje...

 Miało być szycie,  tak sobie zaplanowałam ale jeśli chcecie rozśmieszyć Boga opowiedzcie mu o swoich planach.  Najwyraźniej ostatnio znów jestem powodem "niebieskich" chichotów i zamiast planowanego szycia, zajęłam się szydełkiem. Przyczyną nieoczekiwanej zmiany planów był mój kręgosłup,  który najwyraźniej nabrał pańskich nawyków i postanowił zmusić mnie przebywania w pozycji półleżącej.  Szyć ręcznie mogłabym i na leżąco,  ale przyciąć tkaninę niestety nie,  dlatego sięgnęłam po szydełko.  








środa, 24 marca 2021

Jajka w hafcie i aplikacji czyli Wielkanoc coraz bliżej

  Z przepastnej szuflady czyli po trochu wyciągane z lochu  :)

Jak trafnie zauważyła Jaskółeczka w komentarzu pod poprzednim postem moja szuflada wydaje się być bez dna.  Faktycznie przez lata nazbierało się tego troszeczkę.  Dziś jajka,  z  jednej strony aplikacja,  z drugiej haft krzyżykowy.  Dołożyłam do tego odrobinę szydełka i wyszło co widać  :)














niedziela, 21 marca 2021

Wielkanocny haft czyli zaglądamy do szuflady

  Z archiwum czyli po trochu wyciągane z lochu ;)

Hafcik powstał około 3-4 lat temu i wciąż nieodmiennie jestem nim zachwycona. Co roku wyciągam go z przepastnej szuflady by przyozdobić nim kuchenną tablicę  :) Jedząc obiad siedzę na wprost i podziwiam urokliwy,  choć może odrobinę infantylny obrazek.